niedziela, 11 listopada 2012

Rozdział I


         Tony otworzył oczy, którym natychmiast ukazał się piękny widok z okna na ocean. Nie poświęcając mu dłużej uwagi zaczął się ubierać. Biały t-shirt, dżinsy i ulubiony rolex. Spojrzał na zegarek- 11.30. 

         - Chyba wczoraj za długo balowałem - mruknął pod nosem. Schylił się ,aby wyjąć spod łóżka buty i ujrzał czerwone stringi. Rozejrzał się po pokoju , lecz nie zobaczywszy żadnej kobiety zszedł na dół.


        Śniadanie czekało na niego na stole. Rzucił się na nie wygłodniały, a następnie wziął z apteczki tabletki na ból głowy. Kac dawał mu się we znaki.


         - A więc przyjęcie się udało? -spytała rudowłosa kobieta na schodach z drwiącym uśmiechem.


          -Najwyraźniej - odparł Stark, po czym zadał pytanie: A czy nie widziałaś może przypadkiem Pepper ,jakiejś...eee...


        - Cycatej blondynki? -przerwała mu Potts -Tak widziałam- Amelia Johnson. Zamówiłam dla niej taksówkę, wyjechała po ósmej. Kojarzysz ją?


         -Jak przez mgłę- rzekł mężczyzna z uśmiechem- Mam nadzieję, że była ładna?


         - Nie w moim typie -odgryzła się dziewczyna- Powinieneś trochę przystopować z imprezowaniem.


          -Bo?


          -Alkohol i prochy w nadmiernej ilości nie służą nikomu. Nawet takiemu bohaterowi jak ty -powiedziała z ironią Pepper- A teraz chodź do łóżka.


          -Dwa razy powtarzać nie musisz! 


          -Sam! -warknęła kobieta i odprowadziła Tony'ego do sypialni- Lepiej zaśnij, bo jutro masz spotkanie biznesowe.


          -Nie wiem ,czy dam radę sam zasnąć...- powiedział chłopak.


          -Mam zadzwonić po Amelię?


          -Nie, nie trzeba -odrzekł z pokorą , patrząc jak panna Potts wychodzi z pokoju.


Pepper pracowała u niego już parę lat ,była jego asystentką, a także jedyną bliższą osobą jaką miał. Lubił z nią rozmawiać, droczyć się -była świetnym towarzyszem. Potrafiła przywrócić, jego rozum do porządku, kazać mu wziąć się za siebie, a także przestać imprezować. Była po prostu  jego przyjaciółką. Zanim stał się Iron Manem i po tym jak ogłosił to światu.


        Nie mogąc zasnąć Tony ponownie wstał i poszedł szukać dziewczyny. Czuł ,że lepiej zrobi mu rozmowa niż sen. Znalazł ją w jej gabinecie. Stała tyłem i pochylała się nad jakimiś papierami. Chłopak uśmiechnął się , spoglądając na jej sylwetkę. Wcześniej nie zwracał na to uwagi ,ale była naprawdę zgrabna. Podszedł do niej od tyłu i objął ją i szepnął :"Pepper..."


         -Aaa!- krzyknęła wystraszona kobieta- Zwariowałeś?! Nie zakradaj się tak! I zdejmij swoje łapska z mojej talii!


         - No dobrze...-odparł Tony i przesunął dłonie na jej biodra -Lepiej?


         - Lepiej mnie zostaw -powiedziała dziewczyna -Mam pełno roboty, a ty miałeś spać.


         -Mówiłem ci, że nie zasnę.


         -Przykro mi, ale nie wynajmę ci panienki do towarzystwa, żeby cię uśpiła.


          -No to sama to zrób.


          -Jesteś strasznie dziecinny Tony, wiesz?- popatrzyła na przyjaciela z pobłażaniem- Bawisz się ze mną w kotka i myszkę? Śpisz z ośmioma laskami w tygodniu, a teraz dobierasz się do mnie? Zdecyduj się!


          -Na co?- spytał zdezorientowany- Aaa w sensie, że jesteś we mnie zakochana i chcesz żebym się z tobą ustatkował?


           -Co?! Kompletnie źle mnie zrozumiałeś - rzekła zakłopotana Pepper - Chodziło mi o to, że... 


Na pomoc kobiecie zadzwonił telefon. Ta, z ulgą wysunęła się z objęć chłopaka i poszła odebrać. 


         - To do ciebie. Z firmy -powiedziała i przekazała telefon Starkowi.


 Zaczęła na nowo porządkować dokumenty, czując na sobie wzrok Tony'ego rozmawiającego z pracownikiem. Zaczerwieniona zaczęła żałować, że ubrała akurat dziś białą, krótką sukienkę i czarne szpilki.


        - Muszę spadać. Jakieś problemy. Do zobaczenia wieczorem -pożegnał się i pocałował w czoło zaskoczoną Pepper, która jeszcze przez parę minut stała  w tej samej pozycji .

                   
                                       Ciąg     dalszy          nastąpi         .         .           .



Mam nadzieję, że Wam się podobało! Napiszcie co sądzicie w komentarzach i do następnej notki!
                                               
                                                                         Romantyczka :*
     

EDIT: Następny rozdział planuję dodać pod koniec tygodnia. Czuwajcie! :D

     

3 komentarze:

  1. Fajnie się zapowiada. Tony jak zwykle uroczy. Pisz dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło wiedzieć, że ci się podoba :) Pisać będę, ale mam nadzieję, że znajdzie się więcej komentujących oraz obserwatorów!

      Romantyczka :*

      Usuń