niedziela, 17 marca 2013

Rozdział X

                            http://ask.fm/PepperRomantyczka  - zadawajcie pytania ,jeśli jesteście ciekawi ;) Odnoszące się do bloga i nie tylko :>


  Pierwsze co spostrzegł to to,że pismo z pewnością nie należy do Pepper. Ktoś tu musiał być! Tylko jak wszedł przez tę całą zaporę zabezpieczeń? Dostać się do zbrojowni to jedno, ale trzeba znać też kod do kapsuł ze zbrojami.Nagle przypomniał mu się ten cień, który pojawił się na schodach do tajnego pomieszczenia podczas wywiadu. A co jeśli...? 

                               Wybiegł na korytarz przed pracownią. Zaczął uważnie przyglądać się ścianom. I wtedy ją dostrzegł. Malutka kamerka umieszczona naprzeciwko klawiatury z kodem. "No jasne-pomyślał brunet-Ktoś musiał się tu zakraść i ją powiesić, a czas wywiadu był do tego idealny,gdyż ja z moim rudzielcem byliśmy zajęci!Johanson...!"
                               Wściekły podszedł do laptopa . Na szczęście niedawno zamontował w maszynowni system monitorowania. Tak na wszelki wypadek. Odtworzył zapis nagrań z dziś. Chciał koniecznie zobaczyć, kto ukradł zbroję. Choć w sumie miał co do tego pewne podejrzenia. Wcisnął play i zaczął oglądać. Przewinął do przodu i spostrzegł pewną osobę. I to nie Petera. Był to na pewno mężczyzna, ubrany w jakąś... szatę? Podszedł do zbroi ,wpisał kod i ją  założył. Niestety nie zobaczył jego twarzy ,ponieważ była ona schowana pod kapturem. Wyszedł z pomieszczenia. Po paru minutach usłyszał jakiś niewyraźny krzyk. To z pewnością była Pepper! Niefortunnie zbrojownia była pod domem ,więc był on ledwo słyszalny. Ale teraz zrozumiał. Już wiedział co się dokładnie stało.
                               "Cholera,cholera"-klnął w myslach Stark. Czym prędzej przywdział zbroję i wyleciał.
-J.A.R.V.I.S - zaczął Tony- Namierz Marka 4!

-Oczywiście, panie Stark- powiedział komputer- Opuszczony magazyn na alei 78.


-Klasyczne...-mruknął mężczyzna i przyspieszył tempa.



                                                                 * * *

- Virginia?! -zawołał Johanson.

-Więc ją znasz?- spytał niskim głosem.


- No...ta-ak...


- Czemu się nie pochwaliłeś?


-Nie rozumiem.


-Wiedziałeś, że jest ona blisko z Iron Man'em?


-Mhm...


-Wiedziałeś,że chcę się go pozbyć?


-No tak,ale...


-Nie ma ale! -warknął mężczyzna- Zawiodłeś mnie...


-Panie, ja...


-Podejdź!


Peter podszedł do niego na drżących nogach.


-Cóż... Może się jeszcze kiedyś spotkamy. Ale na dziś... - zaczął podnosząc dłonie w zbroi  - do widzenia!


-Aaaa! -krzyknęła przerażona Potts ,widząc jak bezwładne ciało dziennikarza leci na ścianę obok niej. 


Wciąż miał otwarte oczy...


-Whitney!- zawołał mężczyzna- Usuń zwłoki, proszę.


-O-oczywiście... -wyjąkała blondynka.


Stane podeszła z workiem na śmieci i z wielkim trudem zaczęła chować w nim ciało swojego znajomego.


-Kim jesteś?- wyszeptała Pepper nieznajomego.


-Hmm...Interesujące pytanie- odrzekł- Jestem na pewno człowiekiem. A przynajmniej tak mi się wydaje... -przerwał na chwilę- Dostrzegam zdziwienie w twych oczach. Chodziło mi o to, że ludzie mają uczucia,skrupuły,sumienie... A ja, ja jestem kompletnie wyzuty z tego... Obojętny na ludzką krzywdę... Ale dość o mnie. Aż żal mi więzić tak piękną kobietę jak ty, lecz nie martw się. Załatwię Iron Man'a i cię wypuszczę. Jesteś tylko przynętą potrzebną do złowienia większej rybki...


-Proszę ,nie...- powiedziała ze łzami w oczach Potts- Nie rób mu krzywdy...


-Och,nie denerwuj mnie!- krzyknął- Mówiłem ci ,że zobojętniałem na takie rzeczy i nie przekonasz mnie swoim szlochem. Zresztą niczym...


-Czemu to robisz?- Virginia zadała kolejne pytanie, które mężczyzna zignorował.


-Powinien już tu być! -zawołał wściekły.


-Nie martw się, już tu jestem!- rzekł za nim Stark.



Wiem, że nie za długi ,ale bardzo chciałam skończyć ten rozdział na "wkroczeniu Starka"! : D Mimo tego, mam nadzieję, że nie jest najgorszy i że się nie zanudzicie. Dziękuje Wam za wszystkie miłe komentarze i za obserwowanie mojego bloga! Jesteście kochani! Następna notka za tydzień.

                                                                    Wasza      Romantyczka  : ***


18 komentarzy:

  1. To jest oczywiście ganialne! Ale zaczynam bać się o Tony'ego!...Świetny rozdział i czekam z niecierpliwością na następną notkę :-***

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest SUPER! Niedawno zaczęłam czytać twoje opowiadanie i na maxa się wciągnęłam!!! Nie mogę się doczekać kolejnej notki :)) Zyskałaś nowego czytelnika :D

    Ps Twój styl pisania jest boski! Mam nadzieję,że ci za bardzo nie posłodziłam XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi bardzo miło to czytać! <3 Dziękuje i pozdrawiam nową czytelniczkę! :*

      Usuń
  3. Świetny rozdział, tylko szkoda, że taki krótki!!! Najlepszy tekst Tony' ego ever: "Już tu jestem". Trochę jestem zła za skończenie w takim momencie, ale chyba to nie jest zemsta za koniec w mojej notce... Prawda?
    No nic, czekam na ciąg dalszy... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, nie, nie jest :D Wiem,że krótki, ale postaram się następnym razem wycisnąć z siebie coś więcej! ^ ^ I dziękuje! :*

      Usuń
    2. Nie ma za co :D I co przesłuchałaś to, co ci podałam?? Bo ja znowu mam fazę na System of a Down... Jaka jest ich twoja ulubiona piosenka?

      Usuń
    3. No pewnie,że przesłuchałam! :)) Ulubiona piosenka System of a Down? Trudne pytanie...:D Chyba "Violent Pornography" i (mogę 2?XD) "Soldier Side" C:

      Usuń
    4. O, bratnia duszo! XD To też moje 2 ulubione ich piosenki! :D
      A z tych, co podałam, co podobało ci się najbardziej??

      Usuń
    5. "All things I hate" i "Cocaine" <33

      Usuń
  4. U mnie nowa notka,zapraszam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie nowa notka, zapraszam! :D
    http://tony-and-pepper.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział świetny, jak i całe opowiadanie, które niedawno przeczytałam ;) Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje bardzo! :* Już się bałam ,że twój nick wyraża to co myślisz o moim blogu XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś ty xd
      Przy okazji chciała bym cię zaprosić do mnie na bloga ;*
      Liczę na szczerą opinię ;) Mam nadzieję że się spodoba historia Julie i Tony'ego;P

      http://little-story-about-love.blogspot.com/

      Usuń
  8. Hej :)
    Rozdział naprawdę świetny! Może faktycznie trochę za krótki, ale to taki jedyny minusik. Jakoś nie szkoda mi Johnsona, chociaż może ten jego szef jest trochę zbyt surowy...
    Nie jestem pewna do kogo mówi "może się jeszcze kiedyś spotkamy", odniosłam wrażenie, że do dziennikarza, ale to byłoby dziwne... No chyba, że gość ma chody u Hadesa czy jakkolwiek inaczej potrafi kontaktować się ze zmarłymi...
    Stark się skrada niczym zawodowy ninja ;D No, ale trzeba wyczuć moment żeby oznajmić swoją obecność, rozumiem ;]
    Część jak już wspominałam super, czekam na kolejną i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi o to,że się spotkają po JEGO śmierci :D To miało być takie głębokie XD

      Usuń