niedziela, 7 kwietnia 2013

Rozdział XI

-Jak miło,że zaszczyciłeś nas swoją obecnością - rzekł mężczyzna z obleśnym śmiechem- Jeszcze chwila,a miałem pozbyć się tej panny - wskazał na skuloną w kącie Pepper.

Stark głośno przełknął ślinę ,widząc,swoją dziewczynę w takim stanie. Zapuchnięte i czerwone oczy od łez,podarte nogawki i zabrudzony t-shirt. "Zapłaci mi za to" - pomyślał Tony.


-Kim jesteś?- spytał Iron Man- I czego chcesz?!


-Gorrback...- wymruczał- To moje imię!A czego chcę? Cóż...myślałem,że łatwo jest się tego domyśleć.Ciebie...


-Przykro mi,ale jestem hetero-parsknął brunet. Potts słysząc to zadrżała z oburzenia."Co za idiota!Żartować podczas takiej sytuacji!Klasyczny Stark..."-myślała z irytacją.


-Widzę, że ma pan poczucie humoru-zaczął Gorrback- Widzisz,ja też.


Porywacz zdjął szatą okrywającą go od stóp do głów. W końcu mieli zobaczyć jego twarz. Ale ich nadzieje spełzły  na niczym,gdy ujrzeli...Iron Man'a!


-Niespodzianka!-wysyczał mężczyzna i wystrzelił z rąk do prawdziwego Iron Man'a

.
Tony szybko wykonał unik i nie czekając dłużej ,również zaczął atakować. Walka trwała w najlepsze.

Pepper spostrzegła zaczajoną niedaleko niej Whitney. Zawołała ją po cichu.

-Proszę cię,rozwiąż mnie -wyszeptała rudowłosa.


-Żartujesz?!Haha!- roześmiała się blondynka- Nie obchodzisz mnie.A jeśli się mój  Pan się ciebie pozbędzie,moje szanse u Tony'ego wzrosną.


-Nie wzrosną wariatko,jeśli Gorrback zaraz go załatwi-warknęła Potts-Pomóż mi!


-Nie-odpowiedziała krótko Stane.


Dwa Iron Man'y latały w powietrzu i strzelały do siebie non-stop. Ale przewagę zaczął uzyskiwać Tony.Miał lepszą zbroję i był zdecydowanie młodszy od swojego przeciwnika. Wreszcie przyszedł ostateczny cios .Gorrback padł. Stark podszedł do niego i zdjął z nieprzytomnego mężczyzny zbroję.


-Niezła facjata - mruknął Iron Man.


-Uważaj...-wyszeptał z trudem starszy człowiek- Stracisz wszystko,co jest dla ciebie cenne...Wszystko...


Mężczyzna ponownie zemdlał.Tony zmarszczył brwi i szybko podleciał do Pepper. Wtem zauważył Whitney.


-Co ty tutaj robisz?!-krzyknął z oburzeniem.


-On mnie oszukał,przyrzekam kochanie,zmusił mnie- wyjąkała Stane- Chodź ,proszę,przytul mnie...


Stark spojrzał na nią z obrzydzeniem i zajął się swoją ukochaną. Uśmiechnął się do niej i rozwiązał ją.


-I jak?Wszystko w porządku?Fajnie się tak rozerwać przed snem,co nie?- zapytał z szelmowskim uśmiechem.


-Tak,wspaniale-roześmiała się Potts- Lećmy do domu.


Iron Man objął rudowłosą i wzbił się w powietrze.


Po dotarciu do domu,dziewczyna poszła się umyć i przebrać ,a Stark poszedł do zbrojowni. Nie mógł przestać myśleć o słowach Gorrbacka: "Stracisz wszystko,co jest dla ciebie cenne...". Co jeśli znów porwie jego rudzielca?I tym razem ,naprawdę jej coś zrobi? Po zastanowieniu ,Tony podjął ostateczną decyzję.



                                                                      * * *

Wzięła szybki prysznic,uczesała włosy i przebrała się. Wyszła z łazienki. 


Zauważyła Starka,siedzącego na kanapie. Usiadła koło niego i pocałowała go w szyję. Ku jej zaskoczeniu brunet nie odwzajemnił jej pieszczot. 


Spojrzał jej prosto w oczy i obojętnym tonem,jak gdyby rozmawiał z nieznajomym,oznajmił Pepper:


-To twoje wypowiedzenie. Podpisz tu. Jutro ma cię tu nie być- powiedział i wyszedł z salonu.




I jak? Podoba się? Przepraszam,że musieliście tyle czekać! Dziękuje za wszystkie komentarze i za dodawanie się do obserwatorów :)) Nowy rozdział za tydzień.
                                                                            Wasza    Romantyczka :***

Ps Zapraszam na mojego aska: ask.fm/PepperRomatyczka   :>







21 komentarzy:

  1. czytając końcówkę, aż mnie zamurowało o.O on tak na serio ? Przecież on wcale jej nie ochronie i nie pomoże jak jej nie będzie przy nim. A na dodatek przecież się kochają ! Mam nadzieję, że za niedług zejdą się spowrotem, że Tony sobie wszystko porządnie przemyśli.. Czekam na więcej ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli udało mi się wywołać efekt: WTF?! :DD Dzięki! :))

      Usuń
  2. Nieeee! Ona nie może odejść!....Przecież on jej nie ocali w ten sposób!...Ale mnie zaskoczyłaś,super! Pisz szybko następną notkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, widzę,że każda z Was reaguje w ten sam sposób XD Dziękuję :*

      Usuń
  3. Hejka,u mnie nowa notka:-) Serdecznie zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  4. MOJA REAKCJA: OBURZENIE I WTF??!!
    NIE, NIE, NIE! JAK TAK MOŻNA... TONY!! NO... PO PROSTU... BRAK MI SŁÓW... WIEM TYLKO, ŻE TONY...
    SZYBKO, NOWA NOTKA!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem co napisać, daj mi chwilkę...
    Okey, najlepiej zacząć od początku ;)
    Iron Man'y są super ;D Świetny pomysł, szkoda, że walka trwała tak krótko, ale wiadomo, że Stark jest dużo lepszy :)
    No i ta burzliwa kwestia zwolnienia Pepp. Pierwsze co pomyślałam "Co Ty wyprawiasz?!", a potem nieco zmieniłam swoje zdanie. To miło, że próbuje ją chronić, ale wydaje mi się, że jednak przy nim byłaby bezpieczniejsza. Ten zły gość już wie, że Tony ją kocha i jako bezrobotna kobieta staje się łatwym celem...
    Mimo to doceniamy starania. To chyba wszystko, czekam na kolejny rozdział. :)
    PS. U mnie jest kolejna część.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hejka! U mnie nowa notka:-* Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  7. No i kolejna notka:-) Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  8. To znowu ja!... :-O Ale u mnie kolejna notka :-**

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej :)
    Chciałam tylko dać znać o nowym rozdziale u mnie ;)

    http://soo-heilari-avengers.blogspot.com/

    Pozdrawiam, Rav

    OdpowiedzUsuń
  10. super! tylko kiedy następna notka ? czeeeeekam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest już nowa notka :-* Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nadrobiłam w końcu rozdziały kochana i są naprawdę super ! <3 pisz dalej i informuj mnie jeśli możesz bo i ja zamierzam wrócić do pisania <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Po weekendzie i nie ma.... FOCH !!

    OdpowiedzUsuń