-Jak miło,że zaszczyciłeś nas swoją obecnością - rzekł mężczyzna z obleśnym śmiechem- Jeszcze chwila,a miałem pozbyć się tej panny - wskazał na skuloną w kącie Pepper.
Stark głośno przełknął ślinę ,widząc,swoją dziewczynę w takim stanie. Zapuchnięte i czerwone oczy od łez,podarte nogawki i zabrudzony t-shirt. "Zapłaci mi za to" - pomyślał Tony.
-Kim jesteś?- spytał Iron Man- I czego chcesz?!
-Gorrback...- wymruczał- To moje imię!A czego chcę? Cóż...myślałem,że łatwo jest się tego domyśleć.Ciebie...
-Przykro mi,ale jestem hetero-parsknął brunet. Potts słysząc to zadrżała z oburzenia."Co za idiota!Żartować podczas takiej sytuacji!Klasyczny Stark..."-myślała z irytacją.
-Widzę, że ma pan poczucie humoru-zaczął Gorrback- Widzisz,ja też.
Porywacz zdjął szatą okrywającą go od stóp do głów. W końcu mieli zobaczyć jego twarz. Ale ich nadzieje spełzły na niczym,gdy ujrzeli...Iron Man'a!
-Niespodzianka!-wysyczał mężczyzna i wystrzelił z rąk do prawdziwego Iron Man'a
.
Tony szybko wykonał unik i nie czekając dłużej ,również zaczął atakować. Walka trwała w najlepsze.
Pepper spostrzegła zaczajoną niedaleko niej Whitney. Zawołała ją po cichu.
-Proszę cię,rozwiąż mnie -wyszeptała rudowłosa.
-Żartujesz?!Haha!- roześmiała się blondynka- Nie obchodzisz mnie.A jeśli się mój Pan się ciebie pozbędzie,moje szanse u Tony'ego wzrosną.
-Nie wzrosną wariatko,jeśli Gorrback zaraz go załatwi-warknęła Potts-Pomóż mi!
-Nie-odpowiedziała krótko Stane.
Dwa Iron Man'y latały w powietrzu i strzelały do siebie non-stop. Ale przewagę zaczął uzyskiwać Tony.Miał lepszą zbroję i był zdecydowanie młodszy od swojego przeciwnika. Wreszcie przyszedł ostateczny cios .Gorrback padł. Stark podszedł do niego i zdjął z nieprzytomnego mężczyzny zbroję.
-Niezła facjata - mruknął Iron Man.
-Uważaj...-wyszeptał z trudem starszy człowiek- Stracisz wszystko,co jest dla ciebie cenne...Wszystko...
Mężczyzna ponownie zemdlał.Tony zmarszczył brwi i szybko podleciał do Pepper. Wtem zauważył Whitney.
-Co ty tutaj robisz?!-krzyknął z oburzeniem.
-On mnie oszukał,przyrzekam kochanie,zmusił mnie- wyjąkała Stane- Chodź ,proszę,przytul mnie...
Stark spojrzał na nią z obrzydzeniem i zajął się swoją ukochaną. Uśmiechnął się do niej i rozwiązał ją.
-I jak?Wszystko w porządku?Fajnie się tak rozerwać przed snem,co nie?- zapytał z szelmowskim uśmiechem.
-Tak,wspaniale-roześmiała się Potts- Lećmy do domu.
Iron Man objął rudowłosą i wzbił się w powietrze.
Po dotarciu do domu,dziewczyna poszła się umyć i przebrać ,a Stark poszedł do zbrojowni. Nie mógł przestać myśleć o słowach Gorrbacka: "Stracisz wszystko,co jest dla ciebie cenne...". Co jeśli znów porwie jego rudzielca?I tym razem ,naprawdę jej coś zrobi? Po zastanowieniu ,Tony podjął ostateczną decyzję.
* * *
Wzięła szybki prysznic,uczesała włosy i przebrała się. Wyszła z łazienki.
Zauważyła Starka,siedzącego na kanapie. Usiadła koło niego i pocałowała go w szyję. Ku jej zaskoczeniu brunet nie odwzajemnił jej pieszczot.
Spojrzał jej prosto w oczy i obojętnym tonem,jak gdyby rozmawiał z nieznajomym,oznajmił Pepper:
-To twoje wypowiedzenie. Podpisz tu. Jutro ma cię tu nie być- powiedział i wyszedł z salonu.
I jak? Podoba się? Przepraszam,że musieliście tyle czekać! Dziękuje za wszystkie komentarze i za dodawanie się do obserwatorów :)) Nowy rozdział za tydzień.
Wasza Romantyczka :***
Ps Zapraszam na mojego aska: ask.fm/PepperRomatyczka :>
czytając końcówkę, aż mnie zamurowało o.O on tak na serio ? Przecież on wcale jej nie ochronie i nie pomoże jak jej nie będzie przy nim. A na dodatek przecież się kochają ! Mam nadzieję, że za niedług zejdą się spowrotem, że Tony sobie wszystko porządnie przemyśli.. Czekam na więcej ;*
OdpowiedzUsuńCzyli udało mi się wywołać efekt: WTF?! :DD Dzięki! :))
UsuńNieeee! Ona nie może odejść!....Przecież on jej nie ocali w ten sposób!...Ale mnie zaskoczyłaś,super! Pisz szybko następną notkę!
OdpowiedzUsuńHaha, widzę,że każda z Was reaguje w ten sam sposób XD Dziękuję :*
UsuńHejka,u mnie nowa notka:-) Serdecznie zapraszam!
OdpowiedzUsuńMOJA REAKCJA: OBURZENIE I WTF??!!
OdpowiedzUsuńNIE, NIE, NIE! JAK TAK MOŻNA... TONY!! NO... PO PROSTU... BRAK MI SŁÓW... WIEM TYLKO, ŻE TONY...
SZYBKO, NOWA NOTKA!!!!
Haha, postaram się! :D
UsuńNie wiem co napisać, daj mi chwilkę...
OdpowiedzUsuńOkey, najlepiej zacząć od początku ;)
Iron Man'y są super ;D Świetny pomysł, szkoda, że walka trwała tak krótko, ale wiadomo, że Stark jest dużo lepszy :)
No i ta burzliwa kwestia zwolnienia Pepp. Pierwsze co pomyślałam "Co Ty wyprawiasz?!", a potem nieco zmieniłam swoje zdanie. To miło, że próbuje ją chronić, ale wydaje mi się, że jednak przy nim byłaby bezpieczniejsza. Ten zły gość już wie, że Tony ją kocha i jako bezrobotna kobieta staje się łatwym celem...
Mimo to doceniamy starania. To chyba wszystko, czekam na kolejny rozdział. :)
PS. U mnie jest kolejna część.
Dziękuję C: I lecę czytać! :D
UsuńHejka! U mnie nowa notka:-* Zapraszam
OdpowiedzUsuńSuper,zabieram się do czytania :**
UsuńNo i kolejna notka:-) Zapraszam
OdpowiedzUsuńTo znowu ja!... :-O Ale u mnie kolejna notka :-**
OdpowiedzUsuńHej :)
OdpowiedzUsuńChciałam tylko dać znać o nowym rozdziale u mnie ;)
http://soo-heilari-avengers.blogspot.com/
Pozdrawiam, Rav
super! tylko kiedy następna notka ? czeeeeekam!!
OdpowiedzUsuńJuz niedlugo :-) milo ze ci sie podoba <3
UsuńJest już nowa notka :-* Zapraszam
OdpowiedzUsuńkiedy kolejny ?????
OdpowiedzUsuńW weekend :-)
UsuńNadrobiłam w końcu rozdziały kochana i są naprawdę super ! <3 pisz dalej i informuj mnie jeśli możesz bo i ja zamierzam wrócić do pisania <3
OdpowiedzUsuńPo weekendzie i nie ma.... FOCH !!
OdpowiedzUsuń